Kontrowersyjna kampania reklamowa, którą prowadzi Uniwersytet Mikołaja Kopernika, przyniosła nieoczekiwany skutek - ożywienie w polskim środowisku akademickim. Nudne i monotonne formy promocji wydają się odchodzić w zapomnienie. Nastał bowiem „okres rządów" mediów społecznościowych. Przykład? Najnowsza kampania Kolegium Jagiellońskiego, o której rozmawiamy z prof. Grzegorzem Górskim.
Kampania reklamowa UMK wywołała spore zamieszanie w polskim środowisku akademickim. Czy można ją podsumować i opisać jednym zdaniem? Zdecydowanie nie, gdyż jest to całkowicie nowatorska koncepcja w skali naszego kraju. Postanowiliśmy jednak znaleźć brakujące odpowiedzi „u źródła" i przeprowadziliśmy wywiad z Aleksandrem Anikowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Czy kontrowersyjna kampania reklamowa, którą prowadzi aktualnie Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, może przyczynić się do rozpoczęcia dialogu między uczelniami prywatnymi i państwowymi? Czy uczelnie niepubliczne zawsze kojarzą się z niskim poziomem kształcenia? Na te i wiele innych pytań pomoże nam znaleźć odpowiedź dr Marek Zimnak, który kieruje pracami Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich "PRom".
W mediach rozgorzała dyskusja na temat kampanii reklamowej prowadzonej przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wynika z niej jasno, iż uczelnie prywatne, które działają na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, są jedynie „podróbką UMK". Zarzuca się im niską jakość kształcenia, brak dialogu ze światem biznesu i nieefektywną współpracę z lokalnymi podmiotami gospodarczymi.
Przez Toruń oraz całe środowisko akademickie w Polsce ponownie przetoczyła się fala podziałów na „dobre i złe. Za dobre uznaje się uczelnie państwowe, a rolę „złych" pełnią szkoły prywatne. Wiąże się to bezpośrednio z kampania reklamową, którą od tygodnia prowadzi Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Czy jej efektem będzie dalsze pogłębienie problemu? Co się stało z hasłem „jedności polskiego środowiska akademickiego"?